Apr 1, 2009



Ostatnio duzo sie dzialo u mojego wietmskiego przyjaciela Linha. Dostal czasowy pobyt, super! Ale jednoczesnie musial wyslac swoja roczna corke do Wietnamu bo nie bylo go stac na utrzymanie opiekunki. Po raz 6 czy 8 zmienil mieszkanie odkad jest w Polsce. W poprzednim mieszkalo zbyt wielu wietnamczykow. Caly czas kontrole, naloty strazy granicznej itd. Mam nadzieje ze teraz bedzie lepiej. W miedzyczasie bazar-dom-bazar.

Lot of things happened recently in my Vietnamese friend's life. Linh finally got temporary stay permit after almost 4 years of applying , which is great! In the meantime he was forced to send his 1 year old daughter to Vietnam because he couldn't afford babysitter while the whole family was working. 6th or 8th time he changed flat. Too many controls, checking, asking by custom officers in the previous one. Hope the change is for better. In the meantime bazaar-home-bazaar.

14 comments:

Anonymous said...

Koncze wlasnie czterotygodniowy pobyt w Wietnamie. Tak nieuczciwych, nieuprzejmych i bezczelnych ludzi jak tutaj nie spotkalem nigdy dotad. Ludziom powodz sie dobrze, jest sprawnie dzialajaca gospodarka rynkowa, nie ma politycznych przesladowan. Nie widze powodu dlaczego kolejny Wietnamczyk musi zostac w Polsce!

Rafak said...

Widocznie 4 tygodnie to zdecydowanie za malo zeby dowiedziec sie jak naprawde wyglada zycie w Wietnamie. Nie sadze zeby Wietnamczycy w Polsce roznili sie bardzo od tych mieszkajacych w Wietnamie bo tak otwartych i uprzejmych ludzi jak Wietnamczycy rzadko sie spotyka. A spotykam ich od 5 lat. Z takim podejsciem musiales sie sporo nacierpiec w Wietnamie. Nie zycze w takim razie powrotu.

0 said...

http://starzec.blogspot.com/2009/04/kreativ.html zacznę oficjalnie, od nominacji.

a teraz część mniej oficjalna:
oglądam od prawie samego początku. i chociaż wydawać by się mogło, że zachwyty piszę się łatwo, mi to coś wybitnie nie idzie, i zupełnie nie wiem co powiedzieć. zazdrość mnie zżera, i tu nie chodzi wcale o podróże. już wiesz zresztą sam pewnie, o co...

Rafak said...

dzieki, nie za bardzo wiem o co chodzi z tym kreativem?

kp said...

doskonała wrzuta. pzdr
pacholak

evek/ewwwek/ewa said...

a ja nie na temat - bo foty to ty Rafal zawsze robiles THE BEST to co tu sie zachwycac! ;O) ale baaaaaaaaaaaardzo sie ciesze, ze znalazlam tego Twojego bloga!!!! troche czasu minelo od spotkan w TG i Gliwicach! ;O) pozdrawiam cieplo z Wietrznego Miasta i bede tu zagladac! ewa (ps. Twoja ksiazka przyleciala tu ze mna i zdjecie tez! ;O)

ecia said...

bardzo ładna opowieść o Linhu.

Rafak said...

Czesc Ewa, fajnie ze sie odezwalas z najwiekszego polskiego miasta na swiecie! Mam nadzieje ze dobrze tam, dlugo musialem myslec o jakiej ksiazce mowa, jakos to tak dawno to bylo, mam nadzieje ze wkrotce nowa ksiazka :)

0 said...

re: przez blogi idzie jak burza ten kreatiwowy łaćuszek. dostajesz nominacje, piszesz siedem własnych, informujesz wybrańców, oni piszą siedem kolejnych i tak dalej. całkiem miłe w sumie.

makeitsimple said...

Pod dużym wrażeniem! Pozdr!

evek/ewwwek/ewa said...

nowa ksiazka?! byloby cool! na razie sobie tutaj zagladam i napatrzec sie nie moge! SUPER!!
pozdrawiam cieplo!!

Grisza said...

Ma moc ten wrzut, szczególnie partia o Linhu

Rafak said...

dzieki! w zalozeniu tomial byc blog o niczym ale czasem wtargnie sie jakas celowy wrzut

stephane degros said...

Great work (especially "Young Russia";)!!!